„To my zabiliśmy Gianniego Versace”

VERSACE. W języku mody słowo przywołujące na myśl obraz przepychu, seksualności, bogactwa i śmiałości. Wyjątkowy i niepowtarzalny styl stworzony przez nieprzeciętnego człowieka.

Znienawidzony przez konkurentów, pokochany przez bogatą klientelę, od rockmanów po arystokratyczne rodziny. Gianni Versace był jednym z najbardziej kontrowersyjnych kreatorów mody w historii. Światowa sława, bogactwo oraz głośne morderstwo tworzą opowieść o życiu, które ze względu na wiele niedomówień wzbudza wciąż rosnące zainteresowanie.

Gianni Versace urodził się 2 grudnia 1946 roku w Kalabrii (południowa część Włoch) jako syn krawcowej. Region, w którym przyszło spędzić Gianniemu dzieciństwo i wczesną młodość nie był zbyt popularny. Ze względu na wysoki procent przestępczości (nawet jak na Włochy) i katastrofy przyrodnicze większość mieszkańców emigrowała, szczególnie do Stanów Zjednoczonych. Stan ten utrzymywał się aż do lat 80. XX wieku. Rodzina Versace była jedną z niewielu, które postanowiły zostać na ojczystej ziemi.
Matka Gianniego, Francesca Versace, prowadziła mały zakład krawiecki. To tam, przeglądając czasopisma modowe przyszły projektant poznawał tajniki szycia i rozwijał swoją pasję do sztuki ubioru. „Lepiej pokaż mi, jak się robi ubrania” – tym zdaniem zawsze odpowiadał na prośby i groźby matki skierowane do jego niecodziennej jak na chłopca pasji.
Pod koniec lat 60. wyprowadził się do Mediolanu i zaczął pracować na własne nazwisko. Z początku wykonywał zlecenia na rzecz mniejszych domów mody. Jednak niezdecydowany i zdesperowany Gianni w roku 1972 zaczął pracę nad projektem i wraz z siostrą Donatellą i bratem Santo utworzyli, rozpoznawalną dziś na całym świecie markę Versace, ze znakiem mitologicznej Meduzy w tle.
Z początku sceptycznie podchodzono do projektów autorstwa włoskiej rodziny. Rynek modowy nie był gotowy na przyjęcie tak innowacyjnych, seksualnych i miejscami wulgarnych strojów.
Wykraczał poza naznaczone przez klasycznych projektantów granice, krytycy modowi nazywali jego twórczość „haute couture dla prostytutek”. W poszukiwaniu inspiracji „lądował” we wszystkim – od pop-artu po starożytną kulturę Grecji czy Rzymu. Z emocjonalności i wulgarności uczynił sztukę. Mimo negatywnych opinii na temat pracy (szczególnie krytykowana była kolekcja S&M, ze skórzanymi obrożami i nabijanymi ćwiekami gorsetami w roli głównej) Versace było noszone i sprzedawało się. Oprócz strojów haute couture marka zaproponowała tańsze linie odzieżowe, np. Versus czy Versace Jeans, które są dostępne w większej ilości i w bardziej przystępnej cenie.
Gianni Versace był nie tylko projektantem. Był twórcą wizerunków takich gwiazd jak Naomi Campbell czy Madonna. To dzięki swobodzie seksualnej, mieszaniu kultury wysokiej i niskiej oraz odwoływaniu się do ludzkiej potrzeby wolności projekty trafiały do nowobogackiej elity na całym świecie. Jak twierdził Richard Martin, kurator Instytutu Kostiumologii Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, Gianni „Był wielkim projektantem postfreudowskim – całkowicie wyzbytym poczucia winy”
Mimo dobrych prognoz na przyszłość marka Versace stanęła przed wielkim problemem.
15 lipca 1997 roku przyszedł niespodziewany kryzys. Gianni Versace, 51-letni wówczas mężczyzna, został śmiertelnie postrzelony. Założyciel i największy talent rodzinnego tria zginął w swojej posiadłości w Miami. Motywy zabójstwa nie są znane do tej pory. Oficjalną wersję podaną mediom był szał zazdrości byłego kochanka Gianniego. Ale czy ta wersja jest prawdziwa?
Niedawno na jaw wyszły nowe fakty. Jak twierdzi Giuseppe Di Bella, mafioso współpracujący z włoską policją, Andrew Cunanan nie był przyjacielem wielkiego Versace, tylko płatnym zabójcą wynajętym przez mafię. Według Di Belli, firma prowadzona przez Gianniego była pralnią brudnych pieniędzy jednej z sycylijskich mafii, a sam projektant zapożyczał się i nie spłacał długów zaciągniętych u przestępców.

Nie był to ostatni „mafijny” epizod w życiu rodziny Versace. Prawdopodobnie przestępcy chcieli ukraść prochy zmarłego projektanta i szantażować jego rodzinę. Odstąpiono od tego pomysłu, z nieznanych dla informatora przyczyn.

W dniu morderstwa wielkiego artysty dom mody Versace organizował swój rzymski pokaz w ramach programu „Kobieta pod gwiazdami”. Ze względu na nieobecność ważniejszych osobistości Gianni postanowił nie brać udziału w tym wydarzeniu i oddać kierownictwo Donatelli (oczywiście pod swoim nadzorem). Jako że dom mody Versace był gościem specjalnym programu, Donatella miała zamknąć transmisję, schodząc po schodach Hiszpańskich.
Wszystko zostało przygotowane. Modelki, stroje, wybieg. Jednak tego dnia, ok. godziny 12 czasu włoskiego spadła na rodzinę Versace szokująca i nieprawdopodobna informacja. Gianni nie żyje. Założyciel jednego z największych brandów odzieżowych wszech czasów został zamordowany na tarasie swojego domu.

Pogrzeb odbył się 22 lipca 1997 roku, w katedrze Duomo, w Mediolanie. Wywołało to falę oburzenia wśród mieszkańców, ponieważ katedra ta była dostępna tylko i wyłącznie na czas świąt państwowych. Kardynał, mimo nacisków ze strony Mediolańczyków zgodził się na ceremonię, która bardziej przypominała show telewizyjne niż tradycyjne pożegnanie.
Zaproszeni zostali najznamienitsi goście, m.in. księżna Diana czy sir. Elton John. Wszyscy ubrani w kreacje Versace. Pogrzeb był emitowany w telewizjach na całym świecie, w czasie realnym.
Po śmierci zaczęto zastanawiać się nad przyszłością wielkiego imperium, nad którym władzę objęła Donatella wraz ze swoją córką, Allegrą. Projekty przestały być tak interesujące, dom mody zaczął upadać. Wiele marek zacierało ręce i chciało zająć miejsce Versace na arenie międzynarodowej.
Jednak siostra Gianniego Versace zdołała (z pomocą specjalistów) ponownie doprowadzić tę markę z powrotem na szczyt, której wartość rynkowa obecnie wynosi ok. 1 mld. dolarów.

Nad domem, w którym Gianni mieszkał wraz ze swoim życiowym partnerem Antonio D’amicem przez wiele lat krążyła klątwa. Nikt nie chciał kupić budynku, w którym Versace odnosił sukcesy, a zarazem poniósł ostateczną klęskę w walce o życie.
W zeszłym roku, po wielu obniżkach cenowych, 35-pokojowa posiadłość została sprzedana za 41,5 mln dolarów.

Długi czy niespełniona miłość- co było motorem działania dla 27latka, który zamordował ikonę?
Odpowiedź na to pytanie prawdopodobnie nigdy nie ujrzy światła dziennego. Jedno jest pewne- legenda Gianniego Versace pozostanie nieśmiertelna.

Autor: Katarzyna Herman

Grafika: Gianni Versace – versace.com 

Zobacz więcej

Dodaj komentarz