Podwójne szczęście

To pierwszy z projektów, przygotowany przez studentów I roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej na zajęciach z technologii informacyjnej.

Podobno istnieją trzy podstawowe okresy w życiu każdej kobiety. Najpiękniejszym czasem jest ciąża, najgorszym sam poród, a najszczęśliwszym, moment kiedy może pierwszy raz ujrzeć swoje dziecko. Ktoś powie, że lepiej być nie może. A co, jeśli czas ciąży będzie dwa razy piękniejszy, a ból podczas porodu będzie dwa razy silniejszy…? Dwie pociechy – podwójne szczęście.

bliz1Jeśli ktoś jeszcze się nie zorientował, mowa o bliźniakach. Paradoksalnie „ bliźniak” wcale nie musi oznaczać „taki sam”. To mit, najgorszy z mitów. Wręcz przeciwnie, bliźniacy mogą się różnić od siebie nawet bardziej niż zwykłe rodzeństwo. Oczywiście wcale nie mówię tu o wyglądzie zewnętrznym, choć to dla wielu, w przypadku bliźniąt jednojajowych, swego rodzaju cud natury.

Podstawowym błędem społeczeństwa jest ogromna niewiedza na ten temat, z którą jako bliźniaczka często się spotykam. To wcale nie tak, że każde rodzeństwo bliźniacze jest identyczne, ani że jest tej samej płci, często jest tak, że nie odróżnimy zwykłego rodzeństwa od bliźniaczego. A to dlatego, że tak jak w moim przypadku, istnieją bliźniaki, które maja się do siebie jak rodzeństwo z kolejnych ciąż – tak zwane bliźnięta dwujajowe. Bliźnięta jednojajowe przychodzą na świat w wyniku podziału jednej komórki jajowej zapłodnionej przez jeden plemnik i są zawsze tej samej płci.

Wreszcie to co chyba ciekawi ludzi najbardziej – telepatia. Żeby nie patrzeć tylko z mojego punktu widzenia, spytałam znajome bliźniaczki, niezależnie każdą z osobna jak wyglądają ich relacje.

Nasza relacja jest zupełnie inna niż w przypadku zwykłego rodzeństwa. Można powiedzieć, że to rodzaj symbiozy. Nie tylko borykasz się z własnymi problemami, ale przeżywasz problemy bliźniaczki.(…) Są to sprawy sfery mentalnej, dzielenie radości i smutków, a nie tak jak wielu myśli odczuwanie bólu złamanej nogi – mówi Gosia i dodaje, że w każdej bliźniaczej relacji jest jednostka silniejsza, która dominuje i to ona w tym przypadku jest tą silniejszą.

Byłam ciekawa, co powie Aga, i czy niezależnie od siostry powie to samo. Zaczęła cicho i skromnie, a to co powiedziała, stało się idealnym dopełnieniem wypowiedzi jej siostry.

Czasami nie potrafię bez niej funkcjonować. Musi być przy mnie w każdej trudnej chwili, wtedy wszystko wydaje się łatwiejsze… Jesteśmy wbrew pozorom bardzo różne. Mamy zupełnie inne charaktery i różnie reagujemy w odmiennych sytuacjach.

Dla równowagi spytałam o to samo jednego z bliźniaków płci męskiej – Michała.

Cieszę się, że mam brata bliźniaka, (…) zawsze wie w jakim jestem nastroju. Mamy podobne zainteresowania i poglądy, znamy się na wylot, a jednak potrafimy zaskakiwać. Łączy nas pasja do futbolu i relacje, których nic już nie złamie. Dobrze jest mieć brata bliźniaka, który jest twoją fizyczną i psychiczną kopią.

Jeśli chodzi o mnie, sama też mam bliską relację z moim bratem bliźniakiem, mimo że dzieli nas płeć i zainteresowania. Znajomi podkreślają, że zazdroszczą nam takiej relacji, bo sami w większości ze swoim rodzeństwem nie potrafią się dogadać. Bliźniak zawsze znajdzie sposób.

Nie ma jednej definicji na określenie tego, dlaczego niektórzy są tak różni mentalnie, a inni podobni pod każdym względem. Jedni uważają, że telepatia istnieje, inni mogą tego nie odczuwać. Ile bliźniaków tyle historii, ale miłość zawsze ta sama.

Autor: Diana Kaźmirska

Zobacz więcej

Joanna Szegda

Joanna Szegda

Asystent w Katedrze Kultury Medialnej Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej KUL. Zainteresowania naukowe to nowe media, nowe formy dziennikarstwa i Web 2.0. Pasje to podróże i gotowanie.