Gofry Pani Irenki

Legenda codzienności

Pani Irena to skromna, starsza kobieta, sprzedająca gofry w Lublinie. Niedawno dowiedziała się, że jest obiektem zainteresowania internautów, którzy utworzyli jej fanpage na Facebooku. Na dzień dzisiejszy (06.06.2013 r.) ma 1927 fanów.

Kolejnym zaskoczeniem było to, że znany muzyk – hip-hopowiec Junior Stress napisał dla pani Irenki piosenkę. Okazuje się, że w tym całym zamieszaniu nie chodzi tylko o niepowtarzalny smak gofrów, ale o tęsknotę za doświadczeniem rzeczywistości w sposób mało znany pokoleniu ery cyfrowej.

Bartek powiedział mi:

Jestem na urlopie w Polsce i jakoś po drodze wstąpiłem na Wileńską…Smak ten sam jak w latach ’90 jak wpadałem tam po szkole…Niezapomniany!

Spytałam o wspomnienia także Zuzę:

Od przedszkola za rączkę z babcią maszerowałam po gofry do pani Ireny, ile to już lat!, a ona ciągle pyta co u mojej babci, jak się czuje. No i wie dokładnie jakie gofry wezmę.

Pani Irenka wspomina, że gdy wychowała dzieci, postanowiła rozejrzeć się za pracą. Tak znalazła się w magicznym miejscu, do którego schodzą się już całe pokolenia mieszkańców Lublina. Stali klienci przychodzą od lat, już ponad ćwierć wieku.

Idealnym podsumowaniem fenomenu pani Ireny i jej gofrów jest wypowiedź Juniora Stressa: „Gofry są symbolem, ich smak jest symbolem niezmienności, a samo miejsce jest dla mnie wehikułem czasu. Obraz, który się widzi za szybą jest taki sam jak wtedy, gdy byłem mały”.

Autor: Lilianna Kaczmarczyk
Zdjęcie: http://nieznosnalekkoscbytu.blox.pl/2008/07/Gofry.html

Zobacz więcej

Joanna Szegda

Joanna Szegda

Asystent w Katedrze Kultury Medialnej Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej KUL. Zainteresowania naukowe to nowe media, nowe formy dziennikarstwa i Web 2.0. Pasje to podróże i gotowanie.