Olimpijski spokój?

fot. gazeta.pl

fot. gazeta.pl

Za nami już trzeci weekend ze skokami narciarskimi. Po wspaniałym początku w wykonaniu naszych reprezentantów, zeszliśmy trochę na ziemię. Wszystko dlatego, że Polacy przestali zachwycać. W Lillehamer nie było „polskiego” podium, ale piąta lokata Macieja Kota na skoczni normalnej, i szósta Piotra Żyły na dużej, mogą napawać optymizmem. Cieszy aż sześciu naszych w obu konkursach, a dodatkowym pozytywem jest awans czterech Polaków do drugiej serii obu zawodów. Natomiast  martwi  dwudziesta i osiemnasta pozycja w norweskich konkursach lidera naszej kadry Kamila Stocha.

Nasz mistrz świata i nadzieja na olimpijski medal w Soczi, jak na razie daleki jest od najwyższej dyspozycji. Brak Stocha w czołówce po pierwszych konkursach Pucharu Świata to nic nowego. Tylko raz w swojej karierze zaczynał starty w cyklu, zajmując miejsce w czołowej „dziesiątce”. Jednak w poprzednich latach słabsze początki sezonów nie oznaczały aż takich nerwów. Przez kolejne starty mógł stabilizować formę na wysokim poziomie. Teraz jest inaczej. Czas do Igrzysk Olimpijskich w Soczi ucieka, a presja ze strony otoczenia, kibiców i dziennikarzy jest coraz większa. Na razie Stoch i sztab szkoleniowy polskiej kadry zachowują spokój. Uwagę mediów i fanów skoków przykuwają dobre wyniki całej drużyny, a z barków skoczka z Zębu trochę zdejmują presję.

Stoch na razie nie zachwyca, ale zdarzają się mu pojedyncze błyski. Tylko nadrzędną zasadą skoków narciarskich, jest ta, powtarzana jak mantra przez „Orła z Wisły” – „o dwóch równych skokach”.

-Początek sezonu zawsze jest trudny, trzeba się oskakać – mówił kilka dni temu sam zainteresowany.

W czołówce Pucharu Świata na razie go nie ma. Przeszłość uczy, że łapanie rytmu poprzez kolejne starty mistrzowi świata z Val di Fiemme służą. Należy mieć nadzieję, że na przełomie roku będzie skakać naprawdę dobrze. Może uda się mu włączyć do walki o zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni?

– Nie ukrywam, że czuję się mocny. Zarówno fizycznie, jak i mentalnie. To powoduje, że jestem bardzo spokojny – mówił polski skoczek.

Wszyscy powinniśmy uwierzyć na słowo i zaczekać na rozwój wydarzeń.  I tak, jak mistrz świata zachować spokój. Olimpijski spokój.

Autor: Joanna Krześniak

Zobacz więcej

Bażant

Bażant

Co się dzieje w Campusie Majdanek, wie nasz Bażant.