Nowy wizerunek MPK

MPK

Można zauważyć, że w Lublinie coraz więcej jeździ nowych trolejbusów i autobusów. 30 nowych trolejbusów jeździ po ulicach Lublina. MPK zakupiło kolejne 70 trolejbusów i 100 autobusów. Wprowadzono przystanki „na żądanie”, które mają usprawnić przejazdy. 

Wprowadzone 1 września b.r. rozwiązanie „przystanek na żądanie” miało zwiększyć prędkość komunikacyjną. Trolejbusy miały jeździć szybciej, bo kierowcy nie zatrzymywali się na tych przystankach, na których nie było osób wysiadających. MPK podaje: „skróceniu ulegnie czas przejazdu oraz w konkretnych przypadkach zmniejszą się opóźnienia”. Niestety często tego nie widać, dalej autobusy się spóźniają. Autobus/trolejbus ma rozkład jazdy i wyliczony mniej więcej czas dojazdu do określonych przystanków, wliczając także te „na żądanie”. Rzadko kiedy omijanie przystanków pomaga w dotarciu na czas na końcowy przystanek, jeśli pojazd musi stać w korku, jak każdy inny samochód czy ciężarówka. Zawsze jak stoi się w korku 10 min, to pojazd dojeżdża na miejsce parę min spóźniony. I jeszcze pomysł ten utrudniają sami pasażerowie. Podchodzą pod drzwi w ostatnim momencie, przez co autobus zatrzymuje się paręnaście metrów za zatoczką, po krzyknięciu na kierowcę. Albo dobiegają do autobusu, bo „przyszły” pasażer stoi gdzieś z tyłu, np. rozmawiał z kimś, zagapił się i teraz trzeba na niego poczekać.

linie podmiejskie

Na początku wspomniałam o wypieraniu starych i zdezelowanych pojazdów na rzecz tych nowszych. Niestety ta zmiana jak na razie nie dotyczy trolejbusów, autobusów jeżdżących na mniej „obleganych” trasach. Chodzi tu o  linie podmiejskie. Często się zdarza, że stary autobus się psuje i nie dojeżdża na przystanek, a wielu ludzi czeka na nich. Rzadko kiedy podstawiają inny autobus, częściej wzywana jest pomoc techniczna i do czasu zreperowania, linię „zawieszają”. Rok temu był taki przypadek, że przez ok 6 godzin reperowany był autobus 22. Przez ten czas, żaden inny nie kursował na tej linii. Pasażerowie czekali na kurs, bądź dzwonili po kogoś, żeby przyjechał. Widocznie ZTM bardziej zależy na pokazaniu się z dobrej strony pasażerom poruszającym się w centrum miasta. Zapewnienie dojazdu mieszkańcom z obrzeży miasta do pracy, szkoły, uczelni okazuje się mniej ważne.

więcej pasażerów w trolejbusach

ZTM chwali się, że wzrasta liczba pasażerów kupujących bilety okresowe. Nie jest to spowodowane tylko tym, że MPK zdecydowanie poprawia swój wizerunek i zaczyna się „rozwijać”. Wpływ na to miały też inne, zewnętrzne czynniki. Pierwszym z nich jest wzrost ceny paliwa w ostatnim czasie. Teraz za litr trzeba zapłacić prawie 7 zł., co decydowanie odstrasza wiele osób. Wolą kupić bilet miesięczny (normalny) na wszystkie linie za 84 zł (czyli za te pieniądze można kupić jedynie 12-13 litrów paliwa). Dla kierowców problemem jest także brak bezpłatnych miejsc postojowych. Szczególnie w centrum, które objęte jest strefą płatnego parkowania. Przyjazd do centrum się nie opłaca. Trzeba wydać pieniądze na parkowanie albo długo szukać wolnego bezpłatnego miejsca, oddalonego od miejsca docelowego. Przy okazji wydając równowartość pieniędzy, które można było wydać na płatny parking .

MPK kusi nowymi pojazdami. ZTM zachęca do korzystania ze swoich usług. Rozwija i promuje swój nowy wizerunek, poprzez wprowadzenie udogodnień w dogodnym momencie. Z powodu ograniczonego budżetu, ludzie chętniej korzystają z upiększonej wersji MPK.

Paulina Lewandowska

Zobacz więcej

Bażant

Bażant

Co się dzieje w Campusie Majdanek, wie nasz Bażant.