Mord polityczny czy nieznany motyw?

27 lutego 2015 roku o godzinie 21:40 czasu polskiego w okolicach Kremla w Moskwie został zastrzelony Borys Niemcow. Nieznani sprawcy oddali 7 strzałów w kierunków Rosjanina, co przyniosło natychmiastową śmierć.

Był on liderem opozycji w Rosji oraz jednym z największych krytyków prezydenta Putina. W związku z tym nie tylko przeciwnicy obecnej władzy w Rosji, ale również wielu ludzi spoza kraju uznało, że był to mord polityczny, a winna jest tutaj jedynie obecna władza. Z kolei prezydent Rosji obiecał, że sprawcy zostaną złapani i on sam będzie nadzorował śledztwo.
Z całego świata płyną do naszych wschodnich sąsiadów kondolencje oraz prośby o szybkie schwytanie zabójców opozycjonisty. 1 marca miała odbyć się zorganizowana przez Niemcowa demonstracja przeciwko udziałowi Rosji(powtórzenie, ale może uda się tu zamienić) w wojnie na Ukrainie. Jednak zamiast tego odbywał się marsz, który był poświęcony pamięci Niemcowa. Wzięło w nim udział około 50 tysięcy ludzi, którzy nie tylko są przeciwni panującemu obecnie prezydentowi Rosji, ale również chcieli po prostu uczcić pamięć wielkiego polityka, byłego wicepremiera który nie bał się konfrontacji z Władimirem Putinem.

Zwolennicy teorii mordu politycznego upatrują w śmierci polityka dawnych ech Związku Radzieckiego, gdzie każdy, kto był przeciwny władzy, mógł liczyć się ze śmiercią. Z drugiej strony mamy również do czynienia z opiniami, że motyw mógł być inny, niezwiązany z polityczną działalnością Niemcowa.
Dla policji najważniejszym świadkiem w tej sprawie jest 23-letnia modelka z Ukrainy, która w momencie oddawania strzałów do polityka była razem z nim. Do dyspozycji śledczych jest również monitoring, ale poszukiwani są również inni świadkowie, którzy mogliby pomóc w ustaleniu większej ilości szczegółów.
W śmierci Borysa Niemcowa światowe media upatrują szansy dla rosyjskiej opozycji, która mogłaby w końcu pod wpływem tego wydarzenia zjednoczyć się i być realną siłą w walce z obecnie panującym Władimirem Putinem, który jest często oskarżany o wciągnięcie Rosji w wojnę na Ukrainie, załamanie relacji z państwami Zachodnimi oraz udział w stopniowym pogarszaniu sytuacji gospodarki rosyjskiej.

Jedno jest na razie pewne. Śmierć opozycjonisty na pewno nie poprawi wizerunku władz w Moskwie na arenie międzynarodowej, ponieważ podobne wypadki w historii wiele razy łączyły się z odpowiedzialnością panujących w danym państwie. Czy Rosja politycznie powraca do Związku Radzieckiego, czy może zbliży się do demokratycznych państw Zachodnich i odnajdzie sprawców tego mordu? To jak na razie jest największą tajemnicą.

Nasz Puls: Bartek Szydłowski

Zdjęcie: Bonnybbx licencja: CC0 Public Domain

Zobacz więcej

Dodaj komentarz