Krytykowanie Ronaldo jest w modzie

cristiano-ronaldo-zlota-pilka-2013_17955763

Po czterech latach dominacji, nie tylko na boisku, ale i w plebiscycie na najlepszego piłkarza roku, Leo Messi został wreszcie zdetronizowany przez Cristino Ronaldo. Portugalczyk po raz drugi w karierze sięgnął po to wyróżnienie, na punkcie którego, jak twierdzi wiele osób ma wręcz obsesję. Za to obsesje krytykowania Ronaldo ma Prezydent UEFA- Michel Platini.  Na co dzień o Portugalczyku wypowiada się także Prezydent FIFA- Sepp Blatter. Oczywiście w mało pochlebnych słowach.

 

Burze wywołały już w październiku słowa Blattera, gdy zapytano go o Messiego i Ronaldo. Nie mogło zabraknąć uszczypliwego dla Portugalczyka słowa. Starszy pan, władający od dawna FIFA stwierdził, że woli Messiego od Ronaldo, gdyż ten wydaję mniej pieniędzy na… fryzjera. Takie słowa padające z ust człowieka, który powinien raczej powstrzymywać się od tak nieparlamentarnych słów, odpowiadają idealnie na jedno pytanie: Dlaczego Messi ma aż cztery Złote Piłki, a Ronaldo tylko jedną? Jasne jest, że Szwajcar nie przepada za gwiazdą Realu Madryt, a wręcz jej nienawidzi. Co jest powodem takiego stanu rzeczy? Niestety tego nie wie nikt, ale zasiadając na tak ważnym stanowisku lepiej czasem powiedzieć kilka słów za mało, niż za dużo.

Celebrytą, takim pełną gębą stara się natomiast być Michel Platini. Francuz, który od kilku lat zarządza Europejską Federacją ma na swoim koncie już kilka ciekawych, ale niekoniecznie potrzebnych decyzji. Jednak jego wypowiedzi pokazują, że faktycznie nie zawsze jest osobą kompetentną. Póki co Platini najbardziej chce reorganizacji Mistrzostw Europy. Już w 2016 roku wystąpią na tym turnieju 24 drużyny(poprzednio 16), a od 2020 roku turniej nie będzie miał państwa gospodarza. Zostanie nim cała Europa, bo wiele krajów będzie mogło organizować jeden z meczów. Pomysł spotkał się z krytyką, ale Francuz wie jak na nią odpowiadać. Wie, bo sam nie raz jest wielkim krytykiem wszystkiego. Zwłaszcza wszystkiego, co nie jest francuskie. Podobnie było na gali w zeszły poniedziałek, trzynastego stycznia. Do walki z Ronaldo stanęli wspomniany Messi, a także na nieszczęście zwycięzcy… Francuz Franck Libery. Jeśli Messi został zdetronizowany, to o Riberym można powiedzieć, że wręcz został zmieciony przez Ronaldo. W tym momencie do akcji wkroczył oczywiście Platini. Uznał, że Złota Piłka należy się jego rodakowi, jak nikomu innemu. Nie ulega wątpliwości, że Libery to piłkarz wybitny, mający wiele przebłysków geniuszu, który wraz z Bayernem wygrał w tym roku wszystko. Ostatniego z tych argumentów kurczowo zaczął trzymać się Platini. Portugalczyk jego zdaniem nie zasłużył na tą nagrodę, gdyż nie zdobył w tym roku żadnego trofeum. Zapomina jednak, że jest to nagroda indywidualna, a nie zespołowa. Efektowniejszego, a co ważniejsze efektywniejszego od gwiazdy Realu próżno szukać. Po raz kolejny daje jednak znać o sobie konflikt na linii Ronaldo-Platini.

Zwycięstwo Ronaldo jest bezapelacyjne, więc tym bardziej dziwi fakt, że tak ważne osobistości krytykują ten wybór. Po części swój, a w dużej mierze własnych kolegów. Kilkadziesiąt goli, wiele asyst, równa forma przez cały rok. To najwidoczniej za mało argumentów dla ludzi, którzy nie kierują się zdrowym rozsądkiem, tylko prywatnymi preferencjami. Jednak aby mieć wrogów, trzeba być świetnym w to, co się robi. Tak jak Ronaldo.

 

Rafał Pruszkowski

 

Zobacz więcej

Bażant

Bażant

Co się dzieje w Campusie Majdanek, wie nasz Bażant.