Kosmiczna koszula Matta Taylora

Kilka dni temu noga ludzkiego lądownika stanęła na nowym obiekcie, komecie nazwanej 67P/Churyumov-Gerasimenko na cześć jej rosyjskich odkrywców. To wielki sukces, ogromny krok dla ludzkości, tryumf międzynarodowej współpracy, nadzieja dla przyszłych pokoleń, obietnica dalszych sukcesów i według mnie, najważniejsze wydarzenie roku, a może i dekady! Tymczasem misję, nad którą pracował międzynarodowy sztab naukowców w Europejskiej Agencji Kosmicznej ESSA przyćmiła koszula jednego z nich, a raczej półnagie niewiasty przedstawione na niej.

Matt Taylor w czasie konferencji zorganizowanej przy okazji lądowania próbnika Philea na komecie, wypowiadał się na temat misji. Jednak dla pewnej grupy ludzi nie to było ważne. Naukowiec założył koszulę, którą ozdabiały półnagie, komiksowe kobiety. Fakt, wybrał trochę niefortunnie, bo tu wielka konferencja, a on sobie przychodzi jak do kumpla pooglądać Gwiezdne Wojny. Sam nie widzę w tym nic złego, w końcu był tylko w swoim miejscu pracy, przyszedł ubrany jak, na co dzień. Chyba.

W internecie zawrzało. Naukowiec został posądzony o największą, według feministek zbrodnię przeciw ludzkości, czyli seksizm. No, bo jak można sprowadzać kobiety do półnagich zabawek, których rozmiar piersi jest odwrotnie proporcjonalny do rozmiaru mózgu? Gdyby chociaż były przebrane za kosmonautów… Feministki nie zwróciły uwagi na ogólny styl Matta, w który owa koszula świetnie się wpisuje. Kreuje się on na kosmicznie wyluzowanego naukowca, który nie boi się ozdobić swojego ciała tatuażami, czy założyć koszulki death metalowego zespołu Cannibal Corpse. Feministki zobaczyły w wizerunku Matta to, co same chciały w nim zobaczyć i same dobrały sobie do tego kontekst.

Naukowiec oczywiście przeprosił wszystkich urażonych i powiedział to, co było łatwe do przewidzenia, że nie zdawał sobie sprawy, jaki kosmiczny skandal może wywołać jego koszula.

Na jego miejscu też bym się tego nie spodziewał. Skoro, na co dzień przychodzi do pracy ubrany w tym stylu i nikt nie ma do niego o to pretensji, to dlaczego nagle na konferencji miałby zwrócić na to uwagę? Fakt, była ona streamowana w internecie, więc mogli oglądać ją ludzie z całego świata, którzy, na co dzień Pana Taylora nie znają. Może ich gorszyć jego mało formalny ubiór. Tylko, że to nie oni podnieśli największy krzyk. Mało tego, taki styl bardzo przypadł im do gustu. Naukowiec wyszedł bardziej na „równego gościa” niż seksistę. Na dowód tego zorganizowana została zrzutka na portalu idiegogo.com na prezent dla niego. Do chwili pisania tego tekstu została zebrana już astronomiczna suma 16 tys. 600 dolarów, licznik cały czas idzie w górę, do gwiazd!

W tym całym szumie gdzieś zapodziała się kilkunastoletnia misja warta ponad miliard euro. Przegrała z koszulą za kilkanaście dolarów, a jedynym, który na całej aferze robi kosmiczny interes jest sprzedawca koszul.

Tymczasem w lądowniku wyczerpały się baterie i zasnął być może na zawsze…

 

Beniamin Makal

fot: twitter.pl

Zobacz więcej

Dodaj komentarz