Katarzyna Wasilewicz: Studia nauczyły mnie niezależności

Patrząc na różne osoby nagradzane przeróżnymi tytułami „naj” zastanawiamy się ile w tym talentu, pasji, szczęścia, a ile ciężkiej pracy, ambicji i determinacji. Ale patrząc ma mgr Katarzynę Wasilewicz – Najlepszą Absolwentkę Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej KUL w 2017 roku – nie mamy wątpliwości, że udało się jej to wszystko połączyć! Podczas spotkania opłatkowego, w otoczeniu wykładowców IDiKS, studentów i swoich najbliższych, odebrała prestiżowy Pierścień KUL, wyróżnienie i dyplom gratulacyjny. O tym, ile one dla niej znaczą, co zmieniło się w jej życiu po zakończeniu studiów i o wyjątkowym 2017 roku, powiedziała w rozmowie z dr. Wojciechem Wcisłem.

dr Wojciech Wciseł, idiks.org: Serdecznie gratuluję! Chyba miło kończy się dla Pani ten rok 2017. Trochę palce cięższe…
Katarzyna Wasilewicz: Dziękuję! Rok 2017 był dla mnie łaskawy… To przełomowy i wyjątkowy rok pod każdym względem. Czasochłonny okres pisania pracy magisterskiej i jej obrona, stos przeczytanych książek, praca i przygotowania do ślubu – to były moje priorytety, którymi zajmowałam się podczas ostatnich miesięcy. Na dłoniach rzeczywiście pojawiło się nieco więcej „błyskotek”, ale taki ciężar chcę i będę dźwigać z przyjemnością!

WW: Pierścień KUL i tytuł najlepszej absolwentki IDiKS w 2017 roku chyba bardzo Pani nie zaskoczył, prawda?
KW: Pamiętam rozpoczęcie roku akademickiego na pierwszym roku studiów licencjackich, wtedy po raz pierwszy wspomniano nam – młodym adeptom dziennikarstwa i komunikacji społecznej o pierścieniu z emblematem KUL. Wydawało się to jednak tak iluzoryczne i nieosiągalne. Pięć lat temu nie przypuszczałam, że to ja zostanę laureatką uhonorowaną Pierścieniem KUL. Z czasem dostrzegłam, że moja ambicja przynosi efekty. Był to proces długofalowy, wymagający zaangażowania i wielu poświęceń. Dzisiaj zbieram plony mojej ciężkiej pracy i wiem, że było warto!

WW: Teściowa musi być pewnie dumna!.. (śmiech)
KW: Jest. Kibicowała mi już w trakcie studiów. Zawsze mogę liczyć na dobre słowo od teściowej. Bardzo chciała towarzyszyć mi podczas wręczenia wyróżnienia, dyplomu gratulacyjnego i pierścienia – niestety nie udało się ze względu na dzielące nas kilometry i gorący okres przedświąteczny. Nic straconego – będziemy miały kolejny powód do celebrowania podczas Świąt Bożego Narodzenia.

WW: Co się zmieniło u mgr Katarzyny Wasilewicz po opuszczeniu murów naszego Instytutu?
KW: Nazwisko (śmiech), do którego w dalszym ciągu nie mogę się przyzwyczaić. Zmienił się mój stan cywilny. Od 26 sierpnia jestem szczęśliwą mężatką.

WW: Ok, a tak serio: studia Pani coś dały? Zdobyta wiedza przydaje się w tzw. codziennym życiu?
KW: Studia nauczyły mnie niezależności. Dzięki licznym praktykom zawodowym, odbytym m.in. w Panoramie Lubelskiej, czy programie „Nauka” transmitowanym na antenie TVP3 Lublin oraz seminariom (np. w stolicy Unii Europejskiej – Brukseli), w których brałam aktywny udział, rozwinęłam: retorykę dziennikarską; technikę pisania, redagowania i przygotowania tekstu do druku. Kierunek, który wybrałam sprawił, że stałam się jeszcze bardziej odważna i komunikatywna. Dziennikarstwo rozwinęło mój sposób myślenia – stał się innowacyjny. Wiedza z zakresu nauk społecznych, social mediów, marketingu, opinii publicznej, ekonomiki mediów, kampanii społecznych, budowania strategii reklamowych i public relations oraz wizerunku osób i organizacji to ta, którą wykorzystuje najczęściej.

WW: A poważniej: co zmieniłaby Pani, gdyby dziś miała rozpocząć studia na dziennikarstwie od nowa?
KW: Nie żałuję żadnego dnia spędzonego na Wydziale Nauk Społecznych, więc niewiele bym zmieniła. Będąc już absolwentką Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wiem jak bardzo pożądane są kompetencje psychospołeczne. Nasza uczelnia zapewnia bogaty wachlarz wyboru rozmaitych warsztatów, praktyk czy seminariów, zatem byłabym jeszcze bardziej aktywna.

WW: Tęskni Pani trochę? Za studiami, IDiKS’em, Majdankiem…?
KW: Bardzo! Nie żegnam się z uczelnią na stałe. Są słowa, które od razu nasunęły mi się na myśl po usłyszeniu tego pytania: „Uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić” – marzy mi się powrót na KUL.

WW: Dlaczego?…
KW: Tęsknię za tym całym uczelnianym zgiełkiem, specyficzną atmosferą uniwersytetu, ludźmi których poznałam i z którymi nawiązałam trwałą znajomość. Tęsknię też za pełnymi pasji wykładowcami, którzy inspirowali mnie przez te wszystkie lata… to niewątpliwie mistrzowie, nauczyciele, autorytety.

WW: Najmilsza chwila z okresu studiów? Poza dzisiejszym pierścieniem oczywiście…
KW: Występujące równocześnie uczucie zmęczenia i satysfakcji po znakomicie zdanych egzaminach w czasie sesji – bezcenne! Tego uczucia nie da się opisać, to trzeba przeżyć (śmiech). Podczas uroczystości wręczania pierścienia był moment, kiedy Pani Dyrektor Instytutu – dr hab. Justyna Szulich-Kałuża, prof. KUL, gratulowała moim rodzicom i mężowi – widziałam w ich oczach dumę i wzruszenie. Dla takiego widoku, warto było ciężko pracować.

WW: Co najlepsza absolwentka IDiKS 2017 chciałaby przekazać młodszym kolegom i koleżankom, studentom dziennikarstwa KUL. Jakie przesłanie, wskazówki. Ale szczerze! Wszystko pójdzie na stronie! (śmiech)
KW: Ciężka praca popłaca! (śmiech)

WW: Obrączkę i pierścień trudno nosić jednocześnie. Ma Pani na niego jakiś pomysł? Co się z nim stanie?
KW: Mam już pewien pomysł na ulokowanie pierścienia. Ma dla mnie ogromne znaczenie, więc zajmie honorowe miejsce w szkatułce z wartościowymi rzeczami.

WW: OK. To jeszcze na koniec pytanie z przekąsem: wigilia u mamy czy u mamusi? (śmiech)
KW: Wigilia u rodziców, dziadków i teściów – takie są uroki mieszkania blisko siebie (śmiech)

WW: Zatem Wesołych Świąt i samych sukcesów w 2018 roku i wszystkich kolejnych! I prosimy o nas nie zapominać!
KW: Bardzo dziękuję! Również pragnę życzyć ciepłych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w rodzinnym gronie wszystkim pracownikom oraz studentom Dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Są takie miejsca i tacy ludzie, o których nie sposób zapomnieć…

WW: Oj tak. Dziękuję bardzo za rozmowę i jeszcze raz gratuluję Pani Pierścienia KUL i tytułu Najlepszej Absolwentki IDiKS w 2017 roku. Pani rodzicom gratuluję córki, mężowi – żony, a teściowej – synowej! Bo taka synowa to skarb! 🙂

Mgr Katarzyna Wasilewicz swoją przygodę z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim rozpoczęła w 2012 roku, podejmując naukę na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Zwieńczeniem trzyletniego etapu kształcenia była praca licencjacka pt. Konwencja komizmu w obrazowaniu Holocaustu na podstawie filmów „Życie jest piękne” Roberto Benigniego, „Pociąg życia” Radu Mihaileanu i „Jakub kłamca” Petera Kassovitza, napisana pod kierunkiem dr Joanny Sosnowskiej. 27 czerwca 2017 r. obroniła z wyróżnieniem, przyznanym przez Radę Wydziału Nauk Społecznych, pracę magisterską pt. Językowy obraz nowotworu na przykładzie blogów „Andzia i jej nieborak”, „Chustka” oraz „Rak’n Roll Wygraj życie!” napisaną pod kierunkiem dr. hab. Pawła Nowaka, prof. KUL i zakończyła studia z najwyższą na roku średnią (4,985) będącą średnią łączną z ocen podczas całego okresu studiów, egzaminu magisterskiego i pracy magisterskiej.

Obecnie rozwija swe zainteresowania związane z komunikacją wizerunkową, promocją i popularyzowaniem inicjatyw kulturalnych w Dziale Marketingu Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.

Fot. Oliwia Flis, Coś Nowego

Zobacz więcej

Wojciech Wciseł

Wojciech Wciseł

Adiunkt w Katedrze Języka Mediów i Komunikacji Społecznej Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. W latach 2005-2010 odbył na KUL studia doktoranckie – Wydział Teologii, specjalizacja Edukacja Medialna – zakończone uzyskaniem tytułu doktora. Jego zainteresowania naukowe obejmują takie zagadnienia jak: wolontariat, akcje charytatywne, mass-media, dobroczynność, prezentacje medialne, organizacje pozarządowe w mediach, PR w NGO’s, kampanie społeczne, wielokulturowość.

Dodaj komentarz