IPN odkrywany na nowo

Na mocy ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku, powstała instytucja zwana Instytutem Pamięci Narodowej. Jej 11 oddziałów, rozmieszczonych po całej Polsce, mieści niewyobrażalne ilości archiwów, dotyczących historii naszego kraju w latach 1918-1990. Jeden z nich znajduje się również w naszym mieście, przy ulicy Szewskiej 2.

Enigmatyczne wnętrze tegoż budynku wprowadza w nastrój pilnie strzeżonych tajemnic. Nieznane nam pomieszczenia odgrodzone są drzwiami zabezpieczonymi szyfrem. Czekając na asystenta prasowego, obserwujemy ludzi, którym przysługuje zaszczyt przestąpienia przez progi, łączące to, co było dawniej, z tym co dzieje się obecnie. Związek ten podkreślał Józef Piłsudski, słowami: naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości. Nieprzypadkowo wspominam o marszałku. 8 grudnia, w tym właśnie miejscu obchodzono 150-lecie jego urodzin. Za ich organizację odpowiadał między innymi  człowiek, z którym mieliśmy zaszczyt się spotkać.

Był nim asystent prasowy, który zaprowadził nas do sali wykładowej. Po krótkim wstępie, wysłuchaliśmy jednej z niezwykle kompetentnych pracownic instytucji. Dowiedzieliśmy się o działaniach IPN-u, a także rodzajach dokumentów przechowywanych w archiwach. Na własne oczy zobaczyliśmy teczki, o których co jakiś czas wspomina się w dyskursie publicznym. Mało tego, mogliśmy je w dowolny sposób przeglądać. Wśród nich były między innymi akta przesłuchań, spraw sądowych oraz informacje dotyczące tajnych współpracowników. Z przyczyn technologicznych, strony były w większości zapisywane ręcznie. Proces odczytywania zapisków długopisem, przyczynia się do wzmagania świadomości, że są one dziełem człowieka, który kilkadziesiąt lat temu rzeczywiście przesłuchiwał daną osobę. Efekt przeniesienia w czasie wzmaga ciekawość, zachęcając do dalszego researchu. Niestety, przeczytanie jednego dokumentu w całości mogłoby zająć dobrych kilka godzin. Stąd też, ograniczeni czasowo, mimo zainteresowania rozwojem wydarzeń, takich jak sprawa nielegalnego dochodu ze sprzedaży tytoniu, musieliśmy się z nimi rozstać.

Nie oznacza to jednak, że droga do uzyskania informacji została nam bezpowrotnie odcięta. Na stronie internetowej IPN-u, znajdują się wnioski, których pozytywne rozpatrzenie, umożliwi nam uzyskanie dostępu do dokumentów. Hamując zbyt dociekliwych powiem, że nie można sprawdzać plików dotyczących własnych sąsiadów. Prawo dotyczy jedynie osób spokrewnionych w linii prostej, oraz pełniących funkcje publiczne. O dostęp do archiwów mogą wnioskować również dziennikarze a także pracownicy naukowi dla potrzeb związanych z wykonywaniem zawodu.

Swój zawód przedstawił nam natomiast asystent prasowy lubelskiego IPN-u.  W odróżnieniu od typowego rzecznika prasowego, nie zajmuje się jedynie kontaktem z mediami. Jego obowiązki są znacznie szersze. Obejmują między innymi prowadzenie strony internetowej, oficjalnych kont na serwisach społecznościowych oraz tworzenie i dokumentację wydarzeń. Jest więc zarówno rzecznikiem, fotoreporterem jak i PR-owcem. Tak szerokie działania wykonywane przez jedną osobę sprawiają, że „każda para rąk się przyda”. Osoby, które w przyszłości chcą spełniać się w podobnych dziedzinach, mogą kontaktować się z panem asystentem w sprawach praktyk.

Instytut Pamięci Narodowej mieszcząc kilometry półek wypełnionych archiwami, sam w sobie jest jedynie ich przechowalnią. Prawdziwa pamięć jest atrybutem ludzkim, będącym narzędziem do analizy i wyciągania odpowiednich wniosków. Stąd też, oprócz samego istnienia dokumentów, ważna jest również analiza ich treści. To wszystko możliwe jest właśnie tam, gdzie odkrywane są tajemnice, przez długie lata czekające na odnalezienie – w Instytucie Pamięci Narodowej.

Zobacz więcej

Wojciech Wciseł

Wojciech Wciseł

Adiunkt w Katedrze Języka Mediów i Komunikacji Społecznej Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. W latach 2005-2010 odbył na KUL studia doktoranckie – Wydział Teologii, specjalizacja Edukacja Medialna – zakończone uzyskaniem tytułu doktora. Jego zainteresowania naukowe obejmują takie zagadnienia jak: wolontariat, akcje charytatywne, mass-media, dobroczynność, prezentacje medialne, organizacje pozarządowe w mediach, PR w NGO’s, kampanie społeczne, wielokulturowość.

Dodaj komentarz