Górnik Łęczna wydobył czwarte miejsce w tabeli

pilka-nozna__vb__c195441681

zdjęcie ze strony: http://pokis-wyszkow.pl/?p=1837

18 października piłkarze z Łęcznej rozegrali mecz 8 kolejki I ligi podejmując na własnym stadionie Puszczę Niepołomice. Przed rozpoczęciem spotkania prezes Górnika Artur Kapelko uhonorował Sebastiana Szałachowskiego oraz  Sergiusza Prusaka za setny występ w barwach klubu. Najwidoczniej ta sytuacja pozytywnie wpłynęła na podopiecznych Jurija Szałatowa, ponieważ już w 7 minucie Grzegorz Bonin wpisał się na listę strzelców. Kilka minut później wynik podwyższyć  mógł Łukasz Zwoliński, jednak bramkarz gości efektownie sparował strzał. Podopieczni Dariusza Wójtowicza nieoczekiwanie zaczęli przeważać. Dominacja zawodników z Niepołomic trwała do 67 minuty, kiedy to Paweł Strózik otrzymał drugą żółtą kartkę, przez co musiał opuścić boisko. Górnik wykorzystał swoją przewagę liczebną dopiero w 88 minucie. Nikolajs Kozacuks strzałem z czterdziestu metrów ośmieszył bramkarza Puszczy. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla gospodarzy.
Każda akcja miejscowych piłkarzy nagradzana była salwą oklasków kibiców z Łęcznej. Na stadionie przy ul. Jana Pawła II wyczuwalna była atmosfera nadziei, ponieważ Górnik w tym sezonie popisuje się świetną formą. Czwarte miejsce w tabeli i tylko trzy punkty straty do lidera sprawiają, że marzenia  o powrocie do ekstraklasy mogą się spełnić. ,,Jeśli chodzi o grę, tylko 30-35 minut graliśmy tak jak sobie zakładaliśmy. Po zdobyciu bramki graliśmy bardzo nerwowo i będziemy musieli znaleźć tego przyczynę’’- te słowa trenera Szałatowa napawają nas optymizmem, gdyż widoczne jest to, że nie osiada on na laurach. Pomimo świetnej dyspozycji swoich piłkarzy, będzie próbował wydobyć z nich jeszcze więcej. Łęczna czeka na to z niecierpliwością.
Większa frekwencja, pozytywny doping, nagrody dla poszczególnych piłkarzy dostarczają zawodnikom wiatru w żagle. Miejmy nadzieję, że popłyną aż na pierwsze miejsce ligowej tabeli.

Paweł Zabłocki

Zobacz więcej

Bażant

Bażant

Co się dzieje w Campusie Majdanek, wie nasz Bażant.

Dodaj komentarz