„Ej Polacy, co wy robicie”!?

Ponad 40 tysięcy widzów przybyłych na mecz Reprezentacji Polski do Wrocławia nie kryło rozczarowania. Po stracie drugiego gola okrzyki kierowane w stronę polskich piłkarzy stały się coraz głośniejsze. Nie bez powodu.

Reprezentacja Polski po fatalnych eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata zajęła dopiero czwarte miejsce w grupie. Wyprzedziliśmy jedynie reprezentacje Mołdawii i San Marino.

Piątkowy, towarzyski mecz ze Słowacją miał udowodnić, iż zmiana selekcjonera jak i roszady w kadrze mogą nam wyjść tylko na lepsze. Oprócz zmiany na stołku trenera w składzie znalazło się kilku debiutantów. W podstawowej jedenastce Nawałka postawił na niedawnych podopiecznych z Górnika Zabrze, bocznych obrońców Pawła Olkowskiego i Rafała Kosznika. Można śmiało przypuszczać, że kolejne występy tych zawodników w kadrze stoją pod dużym znakiem zapytania. Mimo świetnej gry Jakuba Błaszczykowskiego i ogromnego talentu Lewandowskiego (który w kadrze wydaje się jednak znikomy) nie udało nam się zdobyć gola. Słowacy wypunktowali nasz zespół, mimo iż są drużyną piłkarsko przeciętną.

– Wszyscy wyobrażaliśmy sobie ten mecz inaczej. Musimy jednak przyjąć to, jak to wyglądało. To dopiero początek drogi. Takie mecze muszą wpłynąć na zawodników, by sięgnęli do najgłębszych pokładów determinacji i obudzili się – przyznał po meczu nowy selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka.

Ciężko zaprzeczyć słowom selekcjonera. Każdy kibic w kraju, z pewnością miał nadzieję, nie tylko na lepszą grę Polaków, ale przede wszystkim na wygraną. Zaledwie sześcio milionowy kraj wskazał nam miejsce na futbolowej mapie Europy. Polacy zajmują obecnie 69 miejsce w rankingu FIFA (stan na 16 listopada 2013r.) i nic nie wskazuje na to, byśmy znaleźli się o kilka oczek wyżej.

Droga do (od)budowy reprezentacji wydaje się długa i kręta. Starcie ze Słowacją odkryło nasze słabe strony, których gromadzi się coraz więcej. Brak nam pomysłu, błysku, koncepcji. Nowy selekcjoner, mimo kilku zmian w składzie, postawił na dobrze znane nam ustawienie 4-2-3-1, które przyczyniło się do katastrofy Waldemara Fornalika.

Pamiętajmy jednak, że to dopiero początek drogi. Nawałka z pewnością nie może zaliczyć swojego debiutu do udanych, jednak tworzenie reprezentacji wymaga czasu, o czym już nie raz zdążyliśmy się przekonać. Wtorkowy mecz z Irlandią w Poznaniu pokaże nam, czy idziemy małymi kroczkami do przodu, czy tkwimy wciąż w tym samym miejscu.

Polska – Słowacja 0:2 (0:2)

0:1 Kucka (31, asysta Hamsik)

0:2 Mak (39, asysta Hamsik)

jakub-blaszczykowski-polska-slowacja-2013_17645447Oktawian Bielecki

 

Zobacz więcej

Bażant

Bażant

Co się dzieje w Campusie Majdanek, wie nasz Bażant.