Dominik Saran: ASF? Na sukcesy przyjdzie czas

Są zgraną paczką i szybko znaleźli wspólny język. Od studiowania chcą czegoś więcej niż program przewiduje, dlatego skrzyknęli się w Akademickim Studiu Filmowym, które głównie dzięki nim ma szansę przeżyć drugą młodość. A ona jak wiadomo ma swoje prawa, z których główne brzmi: chcemy więcej i lepiej! W nowym cyklu „Zejdź z kanapy” na stronie idiks.org będziemy prezentować naszych studentów, którzy robią coś więcej niż tylko studiują. Dziś rozmowa z Dominikiem Saranem, starostą III roku lic., członkiem grupy działającej w ASF.

dr Wojciech Wciseł, idiks.org: Studiujecie dziennikarstwo, na którym macie warsztaty dziennikarskie, w tym obsługa kamery, montaż itp. Jeszcze Wam mało, że działacie w Akademickim Studiu Filmowym?

Dominik Saran, starosta III roku lic., członek ASF: To prawda, większość z nas studiuje dziennikarstwo, ale pamiętajmy, że do ASF należą także studenci z innych kierunków, takich jak np. retoryka. Jesteśmy przede wszystkim zgraną paczką przyjaciół. Lubimy się angażować w różne inicjatywy wspierające nasz Uniwersytet. Większość z nas działa nie tylko w Akademickim Studiu Filmowym, ale także w Kole Naukowym Studentów Dzienikarstwa KUL, czy naszej instytutowej Agencji Reporterskiej „Passion TV”. Ktoś kiedyś powiedział, że dziennikarzem jest się 24h/dobę bez względu na wszystko. Niektórzy z nas lubią mieć napięty grafik. Presja, pod jaką czasem przychodzi nam pracować, tylko nas napędza do działania.

Ktoś Was zaprosił do ASF czy sami się wprosiliście?
– W tym roku ASF reaktywowało się po kilku latach przerwy. Naszym opiekunem został Piotr Lewandowski, którego żartobliwie nazywamy ojcem kuratorem. To on zaprosił nas do współpracy przy projekcie jakim jest ASF.

Pytając przekornie: a nie lepiej mieć tych kilka godzin więcej w tygodniu dla siebie niż działać w ASF?
– Owszem. Można mieć więcej godzin dla siebie, wyjść przykładowo do kina czy na kręgle, ale taka rozrywka daje chwilową uciechę. Tak naprawdę spotykamy się jeden, czasami dwa dni w tygodniu, by przeprowadzić w naszych szeregach burzę mózgów na temat kolejnych materiałów bądź projektów, które chcielibyśmy zrealizować. Ustalamy sobie kilka dodatkowych dni w miesiącu na nagranie materiałów. Pierwszy semestr w tym roku akademickim poświęciliśmy głównie na ułożenie planu działań oraz ułożenie scenariuszy do naszych filmów.

Na czym konkretnie polega Wasza praca, czym się zajmujecie w ASF?
– Nie traktujemy tego jako pracę. Dla nas to po prostu kolejna możliwość sprawdzenia siebie przed i za kamerą, a także nabranie wprawy w pisaniu scenariuszy do materiałów. ASF daje nam też możliwość nauki prowadzenia social media takich jak nasz fanpage na Facebook’u. Realizujemy materiały o różnej tematyce. Niedługo światło dzienne ujrzy pierwszy odcinek serii KULstory. Jest to projekt, który opowiada historię naszego uniwersytetu oraz jego poszczególnych gmachów i budynków. W planie mamy jeszcze zrealizowanie projektu KULtour, który mamy nadzieję będzie dla studentów pewnego rodzaju mapą wskazującą w jaki sposób można przemieszczać się między gmachami KUL. Jesteśmy również zwerbowani do pomocy przy organizacji tegorocznych Dni Otwartych KUL, które będą zupełnie inne niż zwykle, ale o tym nie możemy pisnąć na razie ani słowa bo nie będzie niespodzianki. Chcemy również swoimi działaniami przyczyniać się do promocji KUL, w tym oczywiście naszego wspaniałego kierunku – Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej.

Gdzie i kiedy można oglądać efekty Waszej pracy?
 Wszystkie zrealizowane materiały publikujemy na naszym kanale na YouTube – KULstudia. Zachęcamy do subskrypcji oraz lajkowania naszego fanpaga na Facebook’u, na którym pojawiają się również ciekawostki na temat historii kina. Tak jak wspominałem już za kilka dni opublikujemy pierwszy odcinek z serii KULstory.

Co uznacie za swój sukces działając w ASF?
– Na sukcesy przyjdzie jeszcze pora. Cały czas się uczymy i rozwijamy. Staramy się aby nasze materiały były coraz lepsze. Ciągle przychodzą nam nowe pomysły do głowy, które chcemy zrealizować. Niewątpliwie jednym z sukcesów jest to, że jesteśmy ze sobą zgrani i potrafimy znaleźć wspólny język.

Póki co, fajnie prezentujecie się na ściance…
– Mamy nadzieję, że nasze zrealizowane materiały również będą „fajnie się prezentować” i dotrzemy z nimi do szerszego grona odbiorców, a przy okazji zrobimy coś dla dobra naszego Uniwersytetu.

Czego Wam życzyć?
– Aby nasze studio rozwijało się w dobrym kierunku, zyskiwało nowych odbiorców, a nasze materiały cieszyły się zainteresowaniem i pozytywnym odbiorem.

Zatem tego właśnie życzę i dziękuję za rozmowę.

 

Zobacz więcej

Wojciech Wciseł

Wojciech Wciseł

Adiunkt w Katedrze Języka Mediów i Komunikacji Społecznej Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. W latach 2005-2010 odbył na KUL studia doktoranckie – Wydział Teologii, specjalizacja Edukacja Medialna – zakończone uzyskaniem tytułu doktora. Jego zainteresowania naukowe obejmują takie zagadnienia jak: wolontariat, akcje charytatywne, mass-media, dobroczynność, prezentacje medialne, organizacje pozarządowe w mediach, PR w NGO’s, kampanie społeczne, wielokulturowość.

Dodaj komentarz