Absolwentka IDiKS w panteonie teatru studenckiego

ciemierkiewiczWieloletnia współpraca z Teatrem ITP ukształtowała warsztat aktorski tegorocznej absolwentki IDiKS mgr Oli Ciemierkiewicz. W dniu 14 lipca otrzymała ona w pełni zasłużoną nagrodę dla Najlepszej aktorki przyznawaną przez jury III Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Studenckich w Warszawie. Zewnętrznym wyrazem tej nagrody jest gadżet w postaci Kindle’a. Z mgr Aleksandrą Ciemierkiewicz rozmawia Karol Klauza.

Karol Klauza: Szczeble kariery aktorskiej zaczynają wznosić Panią ponad kolegów. Jakaś cząstka IDiKSu tkwi w tej nagrodzie….

Aleksandra Ciemierkiewicz: Nagrodę na OFTS traktuje jako sukces, nie tylko indywidualny. Spektakl „Czarownice” to owoc działań 12–osobowej ekipy, która pracowała na ten sukces. Jak się okazało, zostaliśmy dobrze przygotowani przez ks. Mariusza. Gdyby nie jego rzetelna praca z nami i nad nami, pewnie nikt by nie zauważył mnie…. Jak to ująć? Aktorki-amatorki, która zajmuje się tym hobbystycznie a nie zawodowo. Czy cząstka IDiKSu tkwi w tej nagrodzie? Myślę, że na swój sposób tak. Choć moja przygoda z ITP przebiegała równolegle do zajęć i wykładów, to przez ponad 3 lata dbałam kontakt Teatru z mediami. Była to świetna okazja do pracy nad moim warsztatem dziennikarskim.

Właściwe miejsce dla nagrodzonych aktorów to okładki kolorowych czasopism czy……

…po prostu scena. Okładki kolorowych gazet nie świadczą o sukcesie, tylko jak to dane wyróżnienie, zaszczyt wpłynie na dalsze działania. Nie widzę siebie wśród celebrytów, gwiazd choćby ze względu na amatorski charakter mojego teatralnego doświadczenia. Poza tym ITP nie jest teatrem kreującym gwiazdy. W jednym spektaklu grasz główną rolę, a w kolejnym dalsze plany i nikt się o to jakoś specjalnie nie gniewa 😉 Nie musi to od razu oznaczać, że reżyser postrzega nas gorzej itd. Po prostu tak jest. Nie przeczę, że za każdym razem miło nam jest słyszeć brawa po zakończonym spektaklu i kiedy widzowie przychodzą, żeby podzielić się swoimi refleksjami. Kiedy słyszysz, że uwierzyli w to co pokazałeś na scenie to jest to większa nagroda niż nagłówki w kolorowych pismach.

Z którą  spośród odgrywanych ról identyfikuje się Pani szczególnie

Pod koniec minionego sezonu nasi młodsi koledzy wręczyli osobom kończącym przygodę z ITP wyjątkowe nagrody – „Laszki 2013”. Zwyciężyłam w kategorii „Czarny charakter”. Tak się składa, że na przełomie tych pięciu lat grałam przede wszystkim postaci negatywne. Co ciekawe…to właśnie te role sprawiały mi szczególną frajdę, a zarazem stanowiły największe wyzwanie. Nie wiem z czego to wynika. Na co dzień raczej odbiegam od tych postaci.  Co innego na scenie, która daje mi wiele możliwości. W dodatku w pełni uzasadnionych i bez konsekwencji. Dlaczego by nie skorzystać skoro można dać upust tym emocjom, nad którymi w normalnej sytuacji musimy panować? To oczyszczające. Prawda jest taka, że za każdym razem dodajemy coś od siebie. Korzystamy z własnych doświadczeń i tego nie da się uniknąć. Często też się okazuje, że to te postaci wpływają na nas prywatnie; przełamują wewnętrzne bariery, skłaniają do refleksji i zadają pytania. Dla mnie taką postacią była Abigail Williams.

Którą ze wspólnot zechce Pani uszczęśliwić w najbliższej przyszłości

Przyznaję, że ostatnie sześć miesięcy było dla mnie wyjątkowo intensywne i emocjonujące. Bez pomocy przyjaciół i wielu sprzyjających mi ludzi nie zrealizowałabym choćby połowy moich karkołomnych planów. A jednak udało się! Co dalej? Jednym z moich marzeń jest możliwość połączenia pracy zawodowej z pasjami, czyli radiem i teatrem. Zdaję sobie sprawę, że jak na dzisiejsze czasy to dość wygórowany cel, ale mam nadzieję, że nie jest on nieosiągalny.Na chwilę obecną planuję współpracę z Rzeszowskim Inkubatorem Kultury i dalsze studia w Lublinie. Przypuszczam, że po drodze może się wydarzyć jeszcze wiele rzeczy niezależnych ode mnie. Tak jak pięć lat temu, kiedy trafiłam do Lublina. Jednak wierzę, że nic i nikt nie dzieje się przez przypadek.  Widocznie taki przewidziano dla mnie scenariusz, a mi nie pozostaje mi nic innego jak mieć nadzieję na ciąg dalszy…

Joanna Szegda

Joanna Szegda

Asystent w Katedrze Kultury Medialnej Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej KUL. Zainteresowania naukowe to nowe media, nowe formy dziennikarstwa i Web 2.0. Pasje to podróże i gotowanie.